Prowadzę małą firmę od dwunastu lat. Codziennie widzę, co się dzieje, kiedy zawodzę własną pamięć. Zapomniana rozmowa z klientem, zwłoka w odpowiedzi na ofertę, pomyłka co do terminu zamówienia. To kosztuje, ale nauczyło mnie czegoś praktycznego.
Kiedy zacząłem szukać rozwiązań, trafiłem na strony o technikach pamięci. Część porad wydawała mi się oderwana od rzeczywistości. Inne, na przykład ta stara zasada o powtarzaniu materiału, sprowadzała się do zdrowego rozsądku. Z czasem zbudowałem swój własny system. Pomocny okazał się też zbiór materiałów dostępny na lepsza-pamiec.pl, bo opiera się na ćwiczeniach, a nie tylko na teorii. Nie twierdzę, że rozwiązało to wszystkie moje problemy. Ale dało mi punkt wyjścia.
Zanim kupisz kurs, przyjrzyj się swojemu dniu
Kiedy pamięć zawodzi, szukamy szybkiej naprawy. Ja tak robiłem. Kupowałem książki, zapisywałem się na webinary. Większość kończyła się tak samo. Dużo entuzjazmu, nowy zeszyt, zero zmiany. Problem nie leżał w technikach. Problem leżał w tym, że nie wiedziałem, czego właściwie nie pamiętam.
Zacznij od obserwacji własnej pracy. Przez tydzień zapisujesz, co ucieka z głowy. Nie musisz robić tego szczegółowo. Wystarczy krótka notatka po każdym zdarzeniu. U mnie wyglądało to mniej więcej tak:
- daty spotkań i terminy wysyłek
- imiona współpracowników i klientów
- szczegóły ustaleń sprzed tygodnia
- nazwy dokumentów, które trzeba poprawić
- pytania, które miałem zadać
To wszystko. Nic bardziej ambitnego. Ale dopiero taka lista dała mi materiał do pracy. Wcześniej próbowałem ćwiczyć pamięć do rzeczy, których nikt w firmie nie potrzebuje.
Miejsce na wszystko, co ważne
Zastanów się, jak wygląda twoje biurko. Moje było zagracone. Karteczki, otwarte okna, faktury zakładane między dokumenty. Potem zrobiłem porządek. Każdy rodzaj informacji ma swoje miejsce. W głowie zrobiłem to samo.
Dla mnie to są koszyki: sprawy z klientami, sprawy wewnętrzne, sprawy finansowe. Kiedy dostaję informację, od razu decyduję, do którego koszyka trafi. To nic nowego, ale działa. Nie muszę pamiętać wszystkiego, tylko skąd wziąć konkretną rzecz.
Skojarzenia, które nie są dziecinne
Bałem się, że mnemotechniki to zabawa dla uczniów. Potem przekonałem się, że działają. Nazwisko pana Wiśniewskiego skojarzyłem z Wisłą i mostem. Pana Malinowskiego widzę od razu z malinami na biurku. Głupie? Może. Tylko że przestali mi się mylić ci panowie.
Nie trzeba budować pałaców pamięci. Wystarczy jedno śmieszne skojarzenie. Im bardziej absurdalne, tym łatwiejsze do odzyskania. To odkrywałem przez lata, nie z jednego artykułu.
Część pamięci oddaję długopisowi
Mój mózg nie jest od pamiętania wszystkiego. Jest od decyzji i rozwiązywania problemów. Dlatego notuję. Nie na byle jakich kartkach, ale według zasady: zapisuj w jednym miejscu, najlepiej cyfrowo. W ten sposób przestałem gubić wątki.
Dla mnie to jest jak zewnętrzny dysk. Jeśli coś jest zapisane, nie muszę się męczyć. Pamięć robocza zostaje wolna na rozmowę z klientem. To jedna z najprostszych zmian, a dała mi najwięcej spokoju.
Powtarzanie na raty, nie w kółko
Powtarzanie materiału nie polega na czytaniu po raz setny. To rozprowadzanie powtórek w czasie. Pierwsza po godzinie, druga po dniu, potem po tygodniu. Ta zasada usprawnia każdą naukę. Sprawdziłem to na sobie.
Kiedy zaczynałem, wkuwałem wszystko poprzedniego wieczoru. Efekt był marny. Teraz, kiedy przygotowuję ofertę dla klienta, robię notatki, wracam do nich po południu i następnego dnia rano. Więcej zostaje w głowie.
Co zmieniło się w mojej firmie
Zniknęły wpadki z datami, które powtarzały się co miesiąc. Mniej muszę pytać współpracowników o szczegóły. Klienci odbierają to lepiej, bo pamiętam, co dla nich ważne.
To nie jest efekt nadludzkiej pamięci. To efekt systemu, prostych skojarzeń i notowania. Każdy może to powtórzyć. Pytanie tylko, czy chce przeznaczyć na to trochę czasu.
Uczciwa odpowiedź o moich granicach
Nadal zapominam, że mam kupić mleko. Nadal zdarza mi się zgubić klucze. Nie jestem cyborgiem. Ale przestałem mylić ważne rzeczy z nieważnymi. I to jest różnica, którą widać w codziennej pracy.
Jeśli spodziewasz się pamięci doskonałej, nie znajdziesz tego u mnie. Jeśli chcesz, żeby pamięć przestała przeszkadzać w działaniu, masz konkretny plan. To tyle z mojej strony.
Legutóbbi hozzászólások